Teraz jest 18 września 2020, 07:50 - Pt



  • Reklama

Tom Ford - Ombré Leather (2018)

Dyskusja o perfumach przeznaczonych dla obu płci.
  • Reklama

Moja ocena Tom Ford - Ombré Leather (2018) (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
2
5%
3 - Przeciętny
2
5%
4 - Dobry
5
13%
5 - Bardzo dobry
26
65%
6 - Genialny
5
13%
 
Liczba głosów : 40

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

turbosnail

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 5665
  • Dołączył(a): 05 lipca 2013, 00:17 - Pt

Re: Tom Ford - Ombré Leather (2018)

Post01 sierpnia 2019, 23:35 - Cz

Temperatura trochę spadła do 20-paru st, więc poszedł delikatny global (2 siarczyste psiki). W takich warunkach zapach współgrał bardzo dobrze, nie było przesytu, duchnoty. Wczorajszy test na przedramię parametrami przypomniał mi innego kozaka ze stajni tj. Noir Extreme - prawie dobowa trwałość przy umiarkowanej projekcji. No nieźle.
Sama kompozycja to faktycznie jakby lżejsza wersja Tuscan Leather, ale lżejsza w pozytywnym, a nie pejoratywnym znaczeniu. Właśnie tam gdzie chciałoby się się użyć Tuskana, ale okoliczności (nie wiem, obiadek u mamy na działce hehe) czy aura (25+ st) nie pozwalałyby, OL18 sprawdzi się znakomicie. Zapachy są bardzo podobne, tam niby malina, tu niby akcenty kwiatowe, a pachną prawie identycznie. Niby, bo po kilku głębszych "sztachnij się" da się te różnice wyczuć. Nie ma co oszukiwać się, że zostało to skomponowane z tych samych składników co anulowany OL16 czy bliźniaczy TL (private blend collection), ale pokrewieństwo jest bardzo bliskie. I to właściwie podkreśla geniusz Forda, pod każdym względem.

Ocena: mocne 5
Offline
Avatar użytkownika

Ricochet

  • Posty: 6
  • Dołączył(a): 02 sierpnia 2019, 22:32 - Pt

Re: Tom Ford - Ombré Leather (2018)

Post03 sierpnia 2019, 00:50 - So

Offline
Avatar użytkownika

the_fifth_horseman

Forumowicz

  • Posty: 168
  • Dołączył(a): 26 czerwca 2019, 10:29 - Śr

Re: Tom Ford - Ombré Leather (2018)

Post05 sierpnia 2019, 08:47 - Pn

Moim zdaniem projekcja i trwałość są bardzo dobre. Kolega używa go od czasu do czasu w pracy i wyczuwam go na nim przez całe 8 godzin. Przez pierwsze 2-3h jest w stanie wypełnić nim pokój.
Sam natomiast miałem próbkę i spryskałem nią buty zimowe i portfel :roll: dla mnie pachnie on jak świeżo kupiony portfel właśnie, nie lubię skóry w takim surowym wydaniu.
Offline

moreno

  • Posty: 35
  • Dołączył(a): 25 maja 2015, 21:22 - Pn

Re: Tom Ford - Ombré Leather (2018)

Post15 listopada 2019, 10:34 - Pt

To mój pierwszy nabytek z gatunku "leather". Nigdy wcześniej nie ciągnęło mnie do takich klimatów.
Ombre wyczułem u znajomego i był to cios który otworzył jakieś nowe drzwi w głowie.
Szybko zakupiony flakon. Projekcja, sam zapach, reakcja otoczenia 10/10.
Chętnie kupię do testu:
Givenchy Pi
Rasasi Zebra
Rasasi Al Wisam Day
Declaration d'Un Soir
Kiton Men
Offline
Avatar użytkownika

Domajnik

  • Posty: 16
  • Dołączył(a): 05 stycznia 2020, 17:03 - N

Re: Tom Ford - Ombré Leather (2018)

Post03 lutego 2020, 20:46 - Pn

Kilka razy sprawdzałem z blotera i nigdy nie podbił mojego serca.. Dziś dałem na nadgarstek i zrobił na mnie ogromne wrażenie. Z początku myślałem, że czuć jedynie skórę, ale po jakimś czasie zacząłem czuć kardamon, szlachetne drewno oraz trochę żółtych kwiatów - jednak im więcej go niucham tym bardziej intryguje i zaprzecza wcześniejszym doznaniom.
Zapach bardzo mało uniwersalny, ale idealnie pasowałby do ramoneski, lub sportowego samochodu ze skórzaną tapicerką.

Zwalił mnie z nóg, przed zakupem powstrzymuje mnie jeszcze tylko chęć przetestowania tuscan leather 8-)
Offline

Rabarbar1993

Forumowicz

  • Posty: 51
  • Dołączył(a): 09 marca 2020, 15:58 - Pn

Re: Tom Ford - Ombré Leather (2018)

Post09 kwietnia 2020, 21:12 - Cz

Mega zapach, choć przy pierwszym podejściu wydał mi się zbyt damski :lol: Gdy zakupiłem odlewkę wiele miesięcy później, to przestałem wyczuwać jakiekolwiek damskie nuty. Ombre Leather pachnie jak luksusowa skóra, choć wg mojej koleżanki z pracy pachnie jak leśny odświeżacz do powietrza :lol: Ulubione perfumy mojego kumpla, sam je mu poleciłem. O dziwo, raz gdy byliśmy na piwie grupą, to wyczułem od niego jakieś nowe perfumy. Byłem święcie przekonany, że to Tom Ford Oud Wood i jakież było moje zaskoczenie jak mi powiedział, że to Ombre Leather ode mnie, którymi się psiknął ledwie 2 razy o 8 rano, czyli ponad 12h przed naszym spotkaniem :D
Offline

parker

Forumowicz

  • Posty: 87
  • Dołączył(a): 16 września 2019, 09:54 - Pn

Re: Tom Ford - Ombré Leather (2018)

Post28 czerwca 2020, 16:56 - N

W Ombre Leather najbardziej podoba mi się flakon. Zapach na początku mi się podobał bardzo, często do niego wracałem. Po roku stwierdzam, że to jeden ze słabszych Fordów, które posiadam. Trochę podobny Tuscan Leather dużo lepszy. Podobno Ombre był kiedyś w linii Private Blend, może wtedy był ciekawszy?
Offline
Avatar użytkownika

Ex_Lexter

  • Posty: 8
  • Dołączył(a): 13 lipca 2020, 02:32 - Pn

Re: Tom Ford - Ombré Leather (2018)

Post08 sierpnia 2020, 02:50 - So

Ciepły letni wieczór z Tom Ford Ombré Leather (2018) właśnie dobiegł końca więc przy okazji postanowiłem napisać coś od siebie o tym zapachu. Zwłaszcza, że mój nos zdaje się postanowił zlekceważyć opinie innych użytkowników OL i czuje sobie ten zapach zupełnie po swojemu.

Dodam od razu, że nie jestem specjalistą od nut zapachowych. Jest tu wielu wybitnych kolegów i koleżanek z ponadprzeciętną wrażliwością na zapachy, osób wybitnych wręcz, które (człowiek taki jak ja) możne jedynie podziwiać za umiejętności wąchania a później dzielenia się tym z innymi. Doceniam taką pasję. Ja jestem prostym, skromnym nosicielem zapachów, zapewne z ciut bardziej wyrafinowanym gustem od przeciętnego Kowalskiego, ale nic poza tym. Myślę jednak, że i opinie takich osób, mogą się przydać, podobnym do mnie ludziom, dla których zapach to może i sztuka, ale mocno użytkowa i jedynie ostatni sznyt na osobowości.

Gdzieś tam cięgle plącze mi się skóra, ale to zdecydowanie nie jest skóra mojej ramoneski. To nie jest też skóra moich brogsów, która jest tak pięknie łagodna i delikatna. Wiem, że większość opinii o OL wskazują na przyjemniaczka, ale mnie ten zapach za każdym razem daje (delikatnie) "w pysku" by już za moment uspokoić tym drugim łagodniejszym obliczem.
Dla mnie ma coś ostrego w sobie, prawie nieprzyjemnego. Chociaż to "nieprzyjemność fordowska, czyli zupełnie akceptowalna.

Czuje coś takiego... przydymionego... Może to dopalające się ognisko?

Wieki temu, klasowe ognisko. Ja w skórzanej ramonesce, dogasające ognisko a obok koleżanka pachnąca delikatnie pudrowo... szminką. Delikatnie słodko, ale to taka dziwna niesłodka słodycz. I właśnie te zapachy miksują się w nosie tego, młodego wówczas chłopaka. Z jednej strony uderza w nozdrza ostra nieprzyjemna wręcz woń spalenizny z drugiej pudrowo-szminkowa słodka koleżanka o dużych wpatrzonych we mnie oczach. A nad wszystkim unosi się skóra, ale taka jakaś dziwna.
Z jednej strony ognisko dogasa, robi się coraz ciemniej, środek nocy w lasku na odludziu. Niepokój i dziwna ekscytacja, hej przygodo. Z drugiej strony te wpatrzone we mnie piękne, łagodne oczy. To uspokaja, koi... i ten pudrowo-szminkowy zapach w którego chcesz się wtulić. Czy właśnie to czuje w Ombré Leather? Czy to tylko pamięć płata mi figle. A może to nos mnie oszukuje i w rzeczywistości to zupełnie inna historia? Nadal nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Ale co jakiś czas będzie do mnie powracało.

A teraz będzie chyba najbardziej kontrowersyjnie, bo gdzieś tam w oddali czuje... tytoń! Ale nie taki z papierosa czy fajki.
To ktoś otworzył drzwi od małej, wiejskiej suszarni tytoniu, opalanej drewnem. Pamiętam taką z dzieciństwa. I w OL ten właśnie zapach suszącego się tytoniu i palonego drewna co jakiś czas gdzieś obok mnie się pojawia.


To chyba nie jest zapach z kategorii "do kupienia w ciemno" i "wszystkim sie spodoba". To co dla wytrawnych, zaawansowanych nosów forumowiczów jest jedynie przyjemniaczkiem, dla przeciętnego nosa może być wręcz nieprzyjemne, ostre, odrzucające albo przynajmniej dziwne. Oczywiście OL ma dwa oblicza i to drugie jest przyjemne i otulające. Ale jednak... lepiej go najpierw sprawdzić. Można też za niego zgarnąć komplement ale myślę, że dość mocno może zależeć od noszącego go osobnika.

Ombré Leather u mnie nie szaleje z projekcją. W przypadku tego zapachu to raczej zaleta. Gaśnie dość szybko. Po 6 godzinach zostaje już tylko przy skórze. Chociaż od czasu do czasu potrafi się na chwilę od niej oderwać i znowu zniknąć. Mógłby mieć lepsze parametry. Jest trochę jakby wykastrowany. Chociaż nie znam wersji 2016 to i tak mam wrażenie jakby ktoś go uładził i zabrał trochę mocy.

To nie jest zapach wybitny. Od razu czuć, że to nie jest jakość Private Blend, ale jednocześnie jest lata świetlne (lub chociaż tygodnie) od większości mass market'owych zapachów. Przynajmniej ja to tak odbieram. Jak to u Forda, czuć jakość i (zapewne) czuć pieniądz :D nawet w "niższych" liniach zapachów. No i jest tak, że wącham ten zapach i myślę sobie no taki typowy Tom Ford.

PS. To wprawdzie zupełnie inne zapachy, ale... gdzieś tam na końcu zapachu, gdy zostaje już tylko łagodne oblicze OL, czy ja tam czuje jakiś wspólny pierwiastek z Dior Homme? Hmmm... ;)
Offline
Avatar użytkownika

Ex_Lexter

  • Posty: 8
  • Dołączył(a): 13 lipca 2020, 02:32 - Pn

Re: Tom Ford - Ombré Leather (2018)

Post08 sierpnia 2020, 11:44 - So

Przy prysznicu starałem się omijać jeden nadgarstek. Rano, czyli jakieś 13 godzin po aplikacji OL, po przebudzeniu nadal go czułem. Z nosem przy skórze wprawdzie, ale czułem go dość wyraźnie. Oczywiście już tylko jego łagodne, ciepłe i przytulne oblicze.

Dałem mu ocenę 5. Z tym, że to o jakieś pół oceny w górę ze względu na jego "tomfordowość" ;) i moją słabość do zapachów tego pana. W skali od 1 do 10 byłoby 8.

Trochę żałuję, że nie miałem okazji poznać Ombre Leather 16, zwłaszcza że był zapachem z wyższej linii TF.
Offline
Avatar użytkownika

Perfumoholic

Forumowicz

  • Posty: 132
  • Dołączył(a): 05 lipca 2020, 18:25 - N

Re: Tom Ford - Ombré Leather (2018)

Post11 sierpnia 2020, 13:13 - Wt

Ode mnie również ma 5.

Gdy poznałem go około rok temu czy trochę więcej to niewątpliwie przeżyłem szok.
Dość intensywna reklama zarówno OL jak i Metallique sprawiły, że przetestowałem i naprawdę przeżyłem (wtedy) szok.
To był moment który katapultował mnie w zainteresowaniach perfumami o zdecydowany level up.

I przyznam szczerze, że chciałem zamówić tester od swojego znajomego który nimi handlował w fajnych cenach i niestety go nie miał. Więc kupiłem na własną rękę jeszcze nic się nie znając nic jak odróżnić- niestety podróbę (otwarcie miała bardzo podobne).

Na tym błędzie doedukowałem się jak rozpoznawać oryginały (dalej nie jestem ekspertem ale już dużo w tym temacie ogarnąłem). Podróbę wykorzystałem jako odświeżacz ale nauka z lekcji bezcenna.

Także mam sentyment do tych zapachów, dzięki nim zwróciłem uwagę na tę markę.

To był pierwszy mój niuch zapachu mocno skórzanego, no i fakt trafił też już na nieco mocniej wyrobiony nos/gust i zaiskrzyło :)

Później odkryłem Montale:) zapach bardzo bardzo zbliżony i dużo tańszy, przy tym jest mniej znany co jest na plus (przynajmniej mi). Aoud Leather bo o nim mówię jest bardzo przyjemny i zbliżony do OL w mojej subiektywnej opinii ;)
Trust me Baby, I’m a Pharmacist :twisted:
Offline
Avatar użytkownika

Ex_Lexter

  • Posty: 8
  • Dołączył(a): 13 lipca 2020, 02:32 - Pn

Re: Tom Ford - Ombré Leather (2018)

Post23 sierpnia 2020, 00:54 - N

Perfumoholic napisał(a):Później odkryłem Montale:) zapach bardzo bardzo zbliżony i dużo tańszy, przy tym jest mniej znany co jest na plus (przynajmniej mi). Aoud Leather bo o nim mówię jest bardzo przyjemny i zbliżony do OL w mojej subiektywnej opinii ;)


O, dzięki. Nie znam Aoud Leather. Muszę kiedyś sprawdzić czy też podobnie je odbiorę.
Poprzednia strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy unisex

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 22 gości

  • Reklama