No i proszę - w końcu jakaś premiera, która mnie zainteresowała. Czekam, chociaż oczywiście zbyt wiele też się nie spodziewam - najprawdopodobniej będzie to po prostu kolejny wodny świeżak. Mam jednak nadzieję, że chociaż z lekką nutą retro.
Edit. Widzę, że jest już na makeup w cenie 146 złotych za 100ml. No i teraz się zastanawiam...
Edit. 2 Zamówiłem. Cytując klasyka - nie powinienem tego robić, ale...
Na mój nos nie jest przesadnie retro, oczywiście jest to zapach w kierunku aromatyczno-fougere z mocno zaakcentowaną lawendą, jednak jest tu też trochę świeżości i "męskiej słodyczy", przez co jest dość przystępny nawet dla osób nieprzepadających za zapachami minionej epoki.
Zachęcam do testów, zwłaszcza, że 100ml można kupić za 50-60 złotych.