Teraz jest 14 sierpnia 2018, 22:02 - Wt



  • Reklama

Guy Laroche - Drakkar Noir

Ogólne forum dotyczące perfum męskich. Opinie, sugestie, porady.
  • Reklama

Moja ocena Guy Laroche - Drakkar Noir (nie oceniaj zapachu, jeśli go nie znasz!):

1 - Bardzo słaby (DNO)
0
Brak głosów
2 - Słaby
5
7%
3 - Przeciętny
11
16%
4 - Dobry
13
19%
5 - Bardzo dobry
26
39%
6 - Genialny
12
18%
 
Liczba głosów : 67

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Guy Laroche - Drakkar Noir

Post03 września 2011, 13:58 - So

zostałem obdarowany przez Mańka (wielkie dzięki) sporą perfumetką z drakkarem i mogę spokojnie dać upust palca na atomizerze... a niech ma coś od życia ;)

pachnie przebogato!, czego tu nie ma! czuję się jakbym wszedł do jednego ze sklepów typu astor, rossman lub jakiegoś kosmetyczno drogeryjnego....
gdzie powietrze jest przesiąknięte zlepkiem wielu zapachów, proszków i płynów do prania, kosmetyków, szamponów mydełek, słowem kakofonia i zlepek wszelkich możliwych nut zapachowych w otwarciu......
jest to silna woń, dość przyjemna, ale i niezwykle donośna....

domowniczka w pokoju obok, zakrzyknęła po kilku minutach od aplikacji (3 psiki w lewy nadgarstek) czym się spsiałem, bo do niej doleciało coś pięknie pachnącego....
i to całkiem wyraźnie jak widać, więc test na projekcję drakkar zdał imponująco ;) coś takiego nigdy mi się nie przytrafiło, a katuję domowników perfumami codziennie :D

po kilkudziesięciu minutach da się zauważyć że składników jakby ubywa, zapach jakby się klaruje, tężeje, charakteryzujący go gwar i chaos ustaje i pachnidło przechodzi w kolejne bardziej stonowane oblicze...
robi się słodko, dostojnie i poważnie.... ale nie jest nudno.... zapach jakby pochrapywał na skórze ale bardzo donośnie i miarowo.

próbuję przyrównać go do czegoś co znam lub miałem ale nic nie przychodzi mi do głowy.... zapach jest bardzo złożony pod względem składników, świetnie wyważony... nie znam nic co by pachniało tak niepowtarzalnie, a jednocześnie było tak doskonale znajome dzięki zapachowi osiedlowej drogerii...

czytałem że drakkar jest ciężki.... nie zgodzę się on jest co najwyżej ociężały i przeładowany składnikami z których go utkano, jednak żaden z nich nie pcha się na pierwszy plan, co jeszcze bardziej potęguje wrażenie mega złożoności kompozycji

ciekawe jak zagra jego baza i wypadnie jego trwałość ;)
Offline
Avatar użytkownika

Bendigo

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1095
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:45 - N
  • Lokalizacja: Torun

Re: Guy Laroche - Drakkar Noir

Post03 września 2011, 13:59 - So

Podobno inspiracją do stworzenie tego zapachu był statek Wikingów – symbol siły, odwagi i ducha przygody. Sam chętnie bym go powąchał, szkoda, że nie można kupić próbek.
Offline
Avatar użytkownika

maniek69

Aktywny forumowicz

  • Posty: 847
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:47 - N
  • Lokalizacja: Leżajsk

Re: Guy Laroche - Drakkar Noir

Post03 września 2011, 13:59 - So

Ta słodycz mnie dziwi o której napisałeś, bo DN jest jej pozbawiony, mam nadzieje ze to nie ta Roma. Ale masz całkowita racje odnośnie ilości składników i złożoności kompozycji. Ja czuje do tego dużo nut mydlanych i kolońskich o której nie napisałeś. To prawda że nie ma podobnej perfumy na połkach S. czy D.
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Guy Laroche - Drakkar Noir

Post03 września 2011, 14:00 - So

dobrnąłem wreszcie do bazy i muszę napisać, że zapach kompletnie wytracił swój impet, moc i życie....
ledwie to to dycha przy samej skórze, rachityczną piersią łapie płytkie wdechy powietrza sapiąc przy tym i rzeżąc..... zapach kona mi na rękach......
czyżby cała moc i impet poszła w spektakularne otwarcie? nie napiszę, że para poszła w gwizdek, ale pachnidło źle rozłożyło siły na zamiary...
zmachało się niemiłosiernie miotając wszystkim co ma na samym początku, by zasapawszy się trochę w okolicy serca nieco zwolnić bieg, ale kompletnie opadło z siły by zapachnieć zdecydowaną bazą....

szkoda, że imponująca projekcja się skończyła ale baza tych perfum wypada naprawdę blado.... tak jakby wszystkie składniki z wszystkich akordów zużyto w samej głowie i początku serca....

Bendigo - ja tam statku synów odyna pełnego niedomytych wikingów nie czuję i chyba nie chciałbym tego wąchać...

Maniek - fakt nie ma drugiego takiego.... nie da się go pomylić z czymkolwiek innym, trochę żałuję że ten zapach tak się kończy.... ale po takim starcie każdy finisz wypada blado

p.s. Panowie, dziękuję za uznanie
Offline
Avatar użytkownika

maniek69

Aktywny forumowicz

  • Posty: 847
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:47 - N
  • Lokalizacja: Leżajsk

Re: Guy Laroche - Drakkar Noir

Post03 września 2011, 14:01 - So

pirath napisał(a):dobrnąłem wreszcie do bazy i muszę napisać, że zapach kompletnie wytracił swój impet, moc i życie....
ledwie to to dycha przy samej skórze, rachityczną piersią łapie płytkie wdechy powietrza sapiąc przy tym i rzeżąc..... zapach kona mi na rękach...... :(
czyżby cała moc i impet poszła w spektakularne otwarcie? nie napiszę, że para poszła w gwizdek, ale pachnidło źle rozłożyło siły na zamiary...
zmachało się niemiłosiernie miotając wszystkim co ma na samym początku, by zasapawszy się trochę w okolicy serca nieco zwolnić bieg, ale kompletnie opadło z siły by zapachnieć zdecydowaną bazą....

szkoda, że imponująca projekcja się skończyła ale baza tych perfum wypada naprawdę blado.... tak jakby wszystkie składniki z wszystkich akordów zużyto w samej głowie i początku serca....

Pirath to tylko złudzenie. Zostałes 'zgwałcony' a raczej twój nos otwarciem zapachu, pewnie to był szok, ten nawał aromatów (tak wywnioskowałem z wypowiedzi) dlatego baza wydaje ci sie niewyczuwalna. Zapach jest bardzo intensywny i mega trwały. No i te 3 chmurki przy pierwszym teście to przegięcie bo Drakkar jest prawie tak mocny jak Kouros. Intensywność powalajaca. Jutro zrób teścik, 1-2 chmurki na szyje i ponos sobie, zmienisz zdanie. Test nadgarstkowy bywa mylący, wachając co chwile nos sie przyzwyczaja. Ja testujac nadgarstkowo Black Tourmaline nie czułem go po 5min, dopiero wwąchując sie w skóre wyczuwałem zapach.
Pamiętaj szyja i tylko szyja :)
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Guy Laroche - Drakkar Noir

Post03 września 2011, 14:02 - So

Maniuś ja wiem jak się wącha podczas testów..... opanowałem sztukę wydmuchiwania podczas wąchania więc przyzwyczajenie albo zrobienie sobie kuku alkoholem odpada ;)
Ja nie twierdzę, że nie czuję zapachu tylko, że jest bardzo słabo wyczuwalny w ogóle w zestawieniu z mocą ogólną ...

baza drakkara w zestawieniu z samym drakkarem jest za słaba. intensywność zapachowa w zestawieniach procentowych dla: głowa/serce/baza to: ok. 100/90/10%
jest 7 rano, od testu minęło ponad 10h a ja nadal czuję bazę drakkara więc do trwałości nie mam zastrzeżeń, ale do intensywności już tak....
zapach szybko oddaje w bardzo gwałtowny sposób to co kryje w sobie, a potem zostaje mu wegetacja na skórze...

Jeszcze to sprawdzę w warunkach bojowych ale rzadko test nadgarstkowy mnie zawodzi ;)

p.s. nie czuję się ani zbrukany i wykorzystany przez stado wikingów i proszę mi tu nie insynuować że do czegoś doszło...:D
Offline
Avatar użytkownika

fqjcior

Właściciel forum/Administrator

  • Posty: 2853
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:28 - N

Re: Guy Laroche - Drakkar Noir

Post03 września 2011, 14:02 - So

maniek69 napisał(a):Pirath to tylko złudzenie. Zostałes 'zgwałcony' a raczej twój nos otwarciem
zapachu, pewnie to był szok, ten nawał aromatów (tak wywnioskowałem z wypowiedzi) dlatego baza wydaje ci sie niewyczuwalna. Zapach jest bardzo intensywny i mega trwały. No i te 3 chmurki przy pierwszym teście to przegięcie bo Drakkar jest prawie tak mocny jak Kouros. Intensywność powalajaca. Jutro zrób teścik, 1-2 chmurki na szyje i ponos sobie, zmienisz zdanie. Test nadgarstkowy bywa mylący, wachając co chwile nos sie przyzwyczaja. Ja testujac nadgarstkowo Black Tourmaline nie czułem go po 5min, dopiero wwąchując sie w skóre wyczuwałem zapach.
Pamiętaj szyja i tylko szyja :)


Doceniam ten głos rozsądku. Nie dajmy się zwariować. Drakkar jest bardzo trwały, a jego baza jest naprawdę intensywna. Pirath - przeforsowałeś nos chyba ostatnio. Daj mu wypocząć. Serio.
http://perfumowyblog.com. ...bo zapach ma znaczenie...
http://perfumaniac.wordpress.com...because scent matters...
Offline
Avatar użytkownika

robe

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1332
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:58 - N

Re: Guy Laroche - Drakkar Noir

Post03 września 2011, 14:05 - So

Bohater wątku czyli Drakkar Noir to w moim odczuciu wyjątkowo samczy zapach.Suchy jak pieprz i na swój własny sposób wyrafinowany .Nie zmienia oblicza i cały czas jest brutalny .W pierwszym kontakcie przypomina odświeżacz powietrza do mieszkania .Choinka i wiele innych podobnych zapachów.Teraz już takich nie robią ;)
Mój obecny TOP 3
YSL Kouros
Guy Laroche Horizon
YSL Rive Gauche
Offline
Avatar użytkownika

maniek69

Aktywny forumowicz

  • Posty: 847
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:47 - N
  • Lokalizacja: Leżajsk

Re: Guy Laroche - Drakkar Noir

Post03 września 2011, 14:07 - So

Dzisiaj postanowiłem uzyć cos typowo męskiego, taki właśnie jest Drakkar Noir. Lata 80' są bardzo wyczuwalne, teraz takich zapachów sie nie robi. Poczatek mocny, bardzo mocny i ostry. Zapach otwiera lawenda i rozmaryn. Kolejne nuty to cytryna, kolendra i przyprawy. Baza jest juz stonowana (mydlana), nie taka ostra, ale cały czas męska. Początek to drewno sandałowe,skóra, wetiwer,cedr. Bardzo ziołowe pachnidło, no i bardzo intensywne i trwałe. Dla lubiących klasyki.
Offline
Avatar użytkownika

fqjcior

Właściciel forum/Administrator

  • Posty: 2853
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:28 - N

Re: Guy Laroche - Drakkar Noir

Post03 września 2011, 14:07 - So

Oj tak - to kawał potężnych perfum. Aromatyczny fougere w najlepszym wydaniu. No i jeden z najlepiej sprzedających się w historii.
http://perfumowyblog.com. ...bo zapach ma znaczenie...
http://perfumaniac.wordpress.com...because scent matters...
Offline
Avatar użytkownika

robe

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1332
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:58 - N

Re: Guy Laroche - Drakkar Noir

Post03 września 2011, 14:08 - So

Ja prawie co dzień drakkar noir z butli 200ml.W sumie nie wiem po co mi reszta pachnideł ;) .
Na zmiane daję na szyję drakkar noir z ich podróbką classic match (ten to dopiero hardcore na dzisiejsze czasy).Zapach po prostu pasuje do mojej prostackiej osobowości . Niedługo bede sie pozbywał wielu perfum bo sa dla mnie zupełnie bezwartościowe w sferze praktycznej.Jakbym miał butelki to bym wam porozsyłał .
Mój obecny TOP 3
YSL Kouros
Guy Laroche Horizon
YSL Rive Gauche
Offline
Avatar użytkownika

robe

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1332
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:58 - N

Re: Guy Laroche - Drakkar Noir

Post14 października 2011, 12:03 - Pt

Używa ktoś jeszcze na co dzień Drakkar Noir ?
Ja mam już kolekcję perfum o podobnym aromacie.
Lomani ,Giorgio la perla ,classic match ,atkhar noir.
Ale Drakkar Noir jest jedyny w swoim rodzaju.Cos w jakiejs fazie powoduje u mnie dobre samopoczucie.Przy okazji przypomniałem sobie zapach gillette (cool wave)bedący ponoć kopią Drakkar noir .Porównanie tych dwóch aromatów to nieporozumienie.
Mój obecny TOP 3
YSL Kouros
Guy Laroche Horizon
YSL Rive Gauche
Offline
Avatar użytkownika

pirath

Super Perfumaniak

  • Posty: 3305
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 10:30 - N
  • Lokalizacja: Oppeln

Re: Guy Laroche - Drakkar Noir

Post14 października 2011, 14:22 - Pt

ja ciągle mam ważniejsze priorytety nad zakupem pełnej flaszki Drakkara, ale lubię wieczorami nacieszyć się jego arsenałem nut z nadgarstka (ze skromnej odlewki)
Offline
Avatar użytkownika

lolek

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1354
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 15:02 - N
  • Lokalizacja: Rikki

Re: Guy Laroche - Drakkar Noir

Post28 listopada 2011, 19:13 - Pn

na pedet.pl jest do kupienia miniaturka 5 ml za 20 zł, zastanawiam się nad tym...
Offline
Avatar użytkownika

robe

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1332
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:58 - N

Re: Guy Laroche - Drakkar Noir

Post28 listopada 2011, 20:30 - Pn

lolek napisał(a):na pedet.pl jest do kupienia miniaturka 5 ml za 20 zł, zastanawiam się nad tym...

Drakkar Noir jest w moim Top 3.Na pewno nie dla fanów ozonowych ogórków i melonów.Dla nieprzygotowanego odbiorcy zabójczy i niszczący zatoki nosowe.Mech dębu ,lawenda ,jodła ,mydlane syntetyki plus masa innych składników przerobiona ma jeden z najlepszych męskich zapachów w historii.Ja mógłbym się w nim kąpać.Obecny skład podobno złagodzony i przystępniejszy.Był bardzo popularny bo jest rewelacyjny tak samo jak czarny adidas.
Mój obecny TOP 3
YSL Kouros
Guy Laroche Horizon
YSL Rive Gauche

FourOfKind

Re: Guy Laroche - Drakkar Noir

Post31 grudnia 2011, 19:15 - So

Dzięki ostatniemu zakupowi, ponownie jestem szczęśliwym posiadaczem tego zapachu. Pierwszy kontakt z nim zaliczyłem ponad 12 lat temu, jako gołowąs wręcz jeszcze. Dostałem w prezencie butlę od wujka... Co to był za zapach :) Sam kupiłem jeszcze potem 2-3 butle i nasze drogi się rozeszły. Jednak istotnie wpłynął na mój gust zapachowy i zawsze szukałem czegoś równie lub bardziej męskiego, stąd nie kręciły mnie zapachy pokroju A*Man czy LeMale. Za to bardzo podobnie do Drakkara w pewnej fazie pachniał Hugo Boss Man (ach ta choinka Wunderbaum ;) ), który skierował moje myśli ponownie do Drakkara. W polskiej rzeczywistości ciężko było go jednak spotkać. O tytułowym przyjemniaczku przypomniałem sobie w zeszłym roku na lotnisku Charlesa de Gaulle'a w Paryżu. Stał sobie tam biedaczek samotnie, że aż żal było nie przywitać się ze starym znajomym. Po kilku szprycach na nadgarstki przypomniał mi już dobitnie o sobie i postanowiłem, że kiedyś jeszcze kupię sobię butlę. Jednak jakoś zawsze brakowało okazji i do mojej małej kolekcji obok moich obowiązkowych wtedy pozycji Chanel Platinum Egoiste i YSL Kouros trafiały inne zapachy, które chciałem poznać, a nie mam w zwyczaju posiadania więcej niż 3-4 butelek na raz, bo nie służy mi to. Na szczęście przed świętami zobaczyłem, że RayFlash chce sprzedać na forum te cudo i skorzystałem z okazji :)

Jak się okazuje zapach strasznie przykręcili, nie jest już tak mocny. Sam zapach zmienił się minimalnie, być może przez przykręcenie mocy nie wyczuwam już tak jego skórzanego charakteru. Całość po reformulacji oceniam na 5/6 - niestety strasznie go przykręcili IMO i strasznie cichutki jest obecnie. Ale w sumie to nie istotne. Zapach jest ciągle bardzo, ale to bardzo dobry i na pewno zaopatrzę się w wielgachną butlę jak tylko wykończę inne butelczyny.
Offline
Avatar użytkownika

kwiatek

Ultra Perfumaniak

  • Posty: 5336
  • Dołączył(a): 30 maja 2011, 14:53 - Pn
  • Lokalizacja: Bełchatów

Re: Guy Laroche - Drakkar Noir

Post31 grudnia 2011, 19:44 - So

nie mógł bym tego używać,
jeden powie, że siusiak jestem i sie nie znam,
nie o to chodzi bo przecież noszę inne równie męskie,
wręcz samcze zapachy, po prostu dla mnie to oldschool
a ja nie jestem oldschool'owy i wolę coś nowocześniejszego ;)
natomiast doceniam ponadczasowość i siłę przebicia...

belor

Re: Guy Laroche - Drakkar Noir

Post01 stycznia 2012, 10:14 - N

W sumie mam podobne wrażenia do Four, o czym zresztą pisałem w recenzji. Rzeczywiście jakaś reformuła musiała tam polecieć, bo jak na zapach z '82r to jest aż dziwnie cichy, a i projekcja nie powala (choć jest na dobrym poziomie). Ciekawy jestem jak pachnie oryginał, bo skóry w tej nowej wersji raczej nie czuję.

FourOfKind

Re: Guy Laroche - Drakkar Noir

Post01 stycznia 2012, 12:24 - N

IMO za dużo się nie zmienił, był po prostu bardziej skórzany, a już na pewno był mocniejszy. Sama reformulacja nie okazała się zabójcza, bo Drakkar pozostał Drakkarem IMO. W sumie jak już napisałem, w dalszym ciągu jest to doskonały zapach i warto kupić dużą butlę 200ml i po prostu aplikować ciut więcej ;) Ja tak zrobię, bo mnie skubaniec ponownie bardzo urzekł i miło będzie do niego wrócić na dłużej. Daje oldschoolem, ale jakże przyjemny to oldschool - nie trąci dziadkiem, poza tym jest cholernie aromatyczny i sprawia mi olbrzymią radość :) No i moja żona jest wniebowzięta - stwierdziła, że to najlepszy zapach jakim do tej pory ją uraczyłem :) Cieszę się belor, że Tobie zapach również się spodobał.
Ostatnio edytowano 01 stycznia 2012, 12:35 - N przez FourOfKind, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Avatar użytkownika

robe

Bardzo aktywny forumowicz

  • Posty: 1332
  • Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, 12:58 - N

Re: Guy Laroche - Drakkar Noir

Post01 stycznia 2012, 12:34 - N

Mi też przy Drakkar Noir cieszy się gęba.Muszę się zakrecić i kupić starą wersję.Nie osłabioną i skórzaną.
Mój obecny TOP 3
YSL Kouros
Guy Laroche Horizon
YSL Rive Gauche
Następna strona


  • Reklama

Powrót do Perfumy męskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google [Bot], Pikel i 15 gości

  • Reklama